graphic top
Tu jesteś: DREZYNY ŁAPINO » Archeologia drezynowa » 17 lutego 2002 - Żukowo-Kolbudy
Rok 2002 był zdecydowanie mniej mroźny i śnieżny niż rok 2012. Już w lutym jeździliśmy niemal planowo. Wówczas odcinek Kartuzy - Żukowo był nieużywany. Każdy wyjazd w stronę Kolbud był wielką atrakcją. Dzisiaj jest odwrotnie.


Relacja napisana w 2002 roku przez Piotrka Kowalewskiego, zdjęcia również Piotrek:

To była wycieczka "Mostów nad Radunią". Dwóch gwoli ścisłości.

Wyruszyliśmy z Żukowa Zachodniego w kierunku Kartuz na trzech drezynach (zostawiliśmy WR01). Przejechaliśmy przez most w Rutkach i zatrzymaliśmy się w Glinczu. Harcerze przeprowadzili eksploracje ruin nastawni, ja sobie odpuściłem - nastawnie zwiedziłem poprzedniego dnia. Po krótkim odpoczynku obróciliśmy drezyny i zjechaliśmy do na most w Rutkach, gdzie był kolejny postój. Tym o to sposobem zaliczyliśmy pierwszy z mostów nad Radunią.



Wówczas nastawnia nazwana została ruiną. Obecnie nie ma metalowych elementów ram okiennych i zdecydowanie gorzej wygląda...

Potem pojechaliśmy do Żukowa, gdzie dołączył do nas Tomek Węsierski. Wstawiliśmy drezynę WR01 na tor i pojechaliśmy do Starej Piły. W Starej Pile krótki postój i przegrupowanie wycieczki. Plaser zadecydował, że na drugi most nad Radunia (na wysokości Niestępowa) możemy pojechać w dwie drezyny. On sam oraz jego dziewczyna Ewa zostali w Starej Pile a reszta uczestników pojechała na most.

Na moście oczywiście postój. Harcerze sprawdzili jak szybko przepływa woda wrzucając do rzeki kawał drewna, który wcześniej wtaszczyli na most. Po tym "eksperymencie" wsiedliśmy na drezyny i powoli wróciliśmy do Starej Piły. Drugi most nad Radunią został zaliczony.



2012 - na moście brakuje trochę więcej desek...

W Starej Pile musimy dokonać przestawienia drezyn. W drezynie WR03 zaczęły puszczać spawy na dźwigni napędowej i Plaser zadecydował, że drezyny WR02 i WR03 pojadą razem. Na WR02, jako siła napędowa, siedli zaprawieni drezyniarze a Plaser (kontuzjowany dzień wcześniej) z Ewą na WR03. Harcerze jechali na pozostałych drezynach.

Następny, krótki, postój był w Niestępowie a potem, dłuższy, w Łapinie. Mimo, że trzech machało za pięcioro i trzeba było ciągnąć drezynę, to harcerze nie byli w stanie dotrzymać nam "kroku". Z Łapina zjechaliśmy do Kolbud, gdzie wycieczka zakończyła się.

Łapino:

Górne zdjęcie - zmian w 2012 roku nie stwierdzono. Dolne. W 2002 był jeszcze oryginalny budynek stacyjny. Obecnie mocno przebudowany.

I zakończenie w Kolbudach, wówczas jeszcze miejscem docelowym była stacja.